ZABÓJCA GWIAZD
“The Force Unleashed 2″ - już sam akronim tutułu sugeruje, że nietrudno będzie recenzentowi wyrazić swój stosunek do najnowszego programu LucasArts. I tu zaskoczenie.
Mam wrażenie, że opinię o pierwszej części TFU wyraziłem więcej niż dobitnie. W skrócie - wolałbym, żeby tamta gra w ogóle nie powstała. Ewentualny zysk z wprowadzenia do gier cyklu Gwiezdnych wojen gatunku wdzięcznie zwanego slasherem nie jest wart zniszczenia Kanonu. A Kanon we wszechświecie Star Wars to sprawa traktowana przez fanów ze śmiertelną powagą - nieważne, jak nieprawdopodobny jest wymyślony przez Lucasa wszechświat, ważne, by były respektowane jego reguły. Nic zresztą dziwnego w przywiązaniu fanów do wewnętrznej spójności uniwersum, skoro logiczne ograniczenia wymusił na twórcach sam LucasFilm, badając kanoniczność idących już w setki książek, komiksów, gier. Fundamentem Kanonu są filmy, szczególnie trzy pierwsze; przed powstaniem TFU żadna historia tak zwanego rozszerzonego wszechświata nie mogła zignorować ani jednego słowa wypowiedzianego w Starej Trylogii. W LucasArts uznano jednak, że uniwersum zasługuje na swojego Kratosa, stąd konwencja “megaslashera”, zakładająca istnienie postaci hiperbohatera, który został wprowadzony tak niezgrabnie, że zdemolował całą, przez lata misternie tkaną sieć powiązań i znaczeń mitologii SW.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
“The Force Unleashed 2″ - już sam akronim tutułu sugeruje, że nietrudno będzie recenzentowi wyrazić swój stosunek do najnowszego programu LucasArts. I tu zaskoczenie.
Mam wrażenie, że opinię o pierwszej części TFU wyraziłem więcej niż dobitnie. W skrócie - wolałbym, żeby tamta gra w ogóle nie powstała. Ewentualny zysk z wprowadzenia do gier cyklu Gwiezdnych wojen gatunku wdzięcznie zwanego slasherem nie jest wart zniszczenia Kanonu. A Kanon we wszechświecie Star Wars to sprawa traktowana przez fanów ze śmiertelną powagą - nieważne, jak nieprawdopodobny jest wymyślony przez Lucasa wszechświat, ważne, by były respektowane jego reguły. Nic zresztą dziwnego w przywiązaniu fanów do wewnętrznej spójności uniwersum, skoro logiczne ograniczenia wymusił na twórcach sam LucasFilm, badając kanoniczność idących już w setki książek, komiksów, gier. Fundamentem Kanonu są filmy, szczególnie trzy pierwsze; przed powstaniem TFU żadna historia tak zwanego rozszerzonego wszechświata nie mogła zignorować ani jednego słowa wypowiedzianego w Starej Trylogii. W LucasArts uznano jednak, że uniwersum zasługuje na swojego Kratosa, stąd konwencja “megaslashera”, zakładająca istnienie postaci hiperbohatera, który został wprowadzony tak niezgrabnie, że zdemolował całą, przez lata misternie tkaną sieć powiązań i znaczeń mitologii SW.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
http://chomikuj.pl/?page=296455